Wygłuszanie sali

Wystarczy wyłożyć ścianę takimi podstawkami na jajka, najlepiej pójść na targ i poprosić sprzedawczynie jajek czy może nie ma takich do oddania, albo odkupić od takowej, nie jest to może bardzo skuteczna metoda, ale za to bardzo tania. Chodzi tylko żeby kształt był taki ażeby uniemożliwiał płaskie proste odbicie fali dźwiękowej. Jak tak będzie to już się uniknie rezonansów. Poza tym rożne ścianki działowe przegrody, słupki pochłaniające dźwięk i takie rzeczy. Zasłony kotary dywany. Trzeba skorygować prostokątny kształt pomieszczenia wtedy usunie się rezonanse na pojedynczych częstotliwościach.

Tutaj mała uwaga do powyższej metody - unikaj rzeczy łatwopalnych. No i przewiduj że te wszystkie rzeczy gromadzą kurz i za jakiś czas można będzie się od tego rozchorować tyle tego kurzu będzie. Tak wiec trzeba czasem to zdemontować i przeczyścić lub wymienić na nowe i czyste. tak wiec uwzględnij ta potrzebę.

Podwieś na suficie pochyło jakieś panele w odległości 10cm od sufitu, a do środka waty mineralnej/szklanej. Najlepiej, najprościej chyba będzie dąć kawałki wykładziny dywanowej.

Można posłużyć się szafkami, z rzeczami na nich stojącymi, które spełniają role także izolacyjna. Pomiędzy szafkę taka można napchać jakiś szmat, co polepszyć ogólnie może sprawę. Ja sugerował bym stawianie jej po środku ściany.

Poza tym gole pomieszczenie obłożone samymi wytłaczankami da efekt tylko dla wyższych częstotliwości. Może to trochę zredukować efekt tzw. Trzepoczącego echa (flatter echo), ale z dołem nic się nie da zrobić.

A jeśli chodzi o wyciszenie "na zewnątrz"

Zbieraj, szmaty, stare, poduchy skrawki gąbki do ścian przyczep cienka warstwę miękkiego potem cos twardego i znowu poduchy. Jako to "twarde" najlepiej tzw miękką płytę paździerzową. I po tej warstwie następna "poduchę". Jak dasz tego na 1/2 metra to troszkę wytłumisz.

Basu nie wytłumisz i tak ale może troszkę zmniejszysz jego roznoszeni się jak paczka basowa będzie na czymś miękkim stała a nie wprost na podłodze. Np. kawałek dywanika potem taka skrzynkę-kosz plastikowy jak na butelki mleka, piwa czy czego tam i znowu dywanik to może trochę pomoc. Nie zapomnij tez podłożyć cos pod perkusje.

Drzwi, które musza być jak najbardziej masywne, sztywne i wytłumione. Z tymi gumowymi uszczelkami, to też dobry sposób jest na drzwi. Jeśli w pomieszczeniu są jakieś okna dobrze jest zrobić jakieś zatyczki.
Ale generalnie polecam:
Uzmysłowić basiście, ze granie niskim basem na próbie to jest nieporozumienie
delikatnie dać do zrozumienia perkusiście, żeby grał ciszej oraz wytłumić dokładnie centrale.

Można w tym celu użyć argumentu, ze dobry zespól poznać po tym, ze nawet jak cicho gra, to dobrze brzmi, co jest oczywiście świętą prawdą!